Gość SF Jacek Kania
Uczeń klasy III Technikum Fryzjerskiego w Bielsku Białej, Jacek Kania, to najmłodszy uczestnik konkursu podczas XVII Festiwalu „POLFRYZ” HAIR&BEAUTY. Reprezentował Zakład Doskonalenia Zawodowego w Katowicach. Podczas prezentacji uczestników konkursu Vidal Sassoon wyraźnie było widać młodą sylwetkę zawodnika, który wybrał konkurencję „Bob”. SF, jeszcze przed prezentacją i ogłoszeniem wyników, wybrał Jacka spośród wielu uczestników konkursu, jako najlepszego kandydata do wywiadu. Zadaliśmy mu kilka pytań dotyczących jego edukacji.
„S.F”.: Od kiedy zacząłeś interesować się fryzjerstwem?
Jacek Kania: Od kiedy pamiętam interesowałem się fryzjerem i marzyłem o tym, aby zostać fryzjerem-stylistą. Po ukończeniu gimnazjum skierowałem swoje kroki do jedynej wówczas na terenie miasta szkoły o profilu: technik usług fryzjerskich, i zostałem przyjęty. Dzisiaj wiem, że ten wybór był „strzałem w dziesiątkę”, gdyż to właśnie tutaj spotkałem dwie wspaniałe osoby – nauczycielki i instruktorki praktycznej nauki zawodu: panią mgr Halinę Pinkas oraz panią Agnieszkę Łukańko. To one od pierwszej klasy namawiały mnie na udział w pokazach i konkursach, inspirowały do wytężonej pracy, podpowiadały właściwe rozwiązania, gorąco wierzyły w moje sukcesy.
„S.F”.: Z czasem przybywało mistrzów, którzy wyjaśniali Ci tajniki zawodu…
J.K.: Dzięki pani Halinie Pinkas poznałem mojego kolejnego „mistrza”, Andrzeja Kawuloka, który w Bielsku-Białej prowadzi salon Atelier Fryzjerskie Kawulok, i który zgodził się, abym tam odbywał praktyki.
„SF” Wybrałeś trudny konkurs, który polegał na technicznym strzyżeniu i modelowaniu fryzury BOB. Czy nie obawiałeś się silnej konkurencji?
J.K.: Konkurencję Vidal Sassoon – strzyżenie boba-wybrałem, gdyż wiedziałem że to coś dla mnie. Trenowałem w szkole i śmiało mogę powiedzieć, że szkoła nie boi się we mnie zainwestować, za co bardzo dziękuję. W salonie również ciężko pracowałem. Ale teraz wiem, że było warto. Zdobyłem II miejsce, stanąłem na podium i choć wiem, że stoję dopiero na początku drogi zawodowej, ta nagroda dała mi motywację do tego, aby kształcić się dalej i w przyszłości być jednym z najlepszych. Konkurs był dla mnie wspaniałym przeżyciem. Nigdy go nie zapomnę!
Jacek Kania udowodnił, że solidną pracą można wiele osiągnąć i znaleźć się w gronie laureatów. Zapowiedział też, że zamierza utworzyć serię zdjęć we własnej kolekcji fryzur i, być może, zaprezentować w magazynie „SF”.
Życzymy powodzenia!
Rozmawiał Stefan Zdrojewski.